Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Matros Dreamliner
#41
Smile 
Matros ma się już dobrze Smile Pojutrze jedziemy na trzecie szczepienie.
W domu jest coraz lepiej pod względem czystości, coraz rzadziej zdarza nam się jakaś niespodzianka na podłodze ;p Uczymy się prostych sztuczek typu siad, leżeć, zostań (to nam na razie nie wychodzi) ;p I zauważyliśmy że nauczenie małego jakiejś sztuczki (typu przybij piątkę) to pikuś w porównaniu z podstawami czy przywołaniem. Ale powolutku dojdziemy i do tego Smile
Ogólnie mały im większy tym odważniejszy, samochodów się już kompletnie nie boi, wręcz zaczyna je gonić. Najbardziej jednak interesują go wrony i czasem wygląda tak jakby się sam chciał wzbić w powietrze żeby tylko móc je zagonić ;p Można go wtedy wołać, robić z siebie głupka, a on nic. Ciężko nam to będzie przeskoczyć, ale damy radę.

Zmęczony dzieciak po spacerze, pozycja do spania 'na batmana' Smile
[Obrazek: IMG_0369_zps099a15f3.png]

Ulubiony, prawie już zjedzony, prosiaczek...
[Obrazek: IMG_0083_cr_zps1bb82c67.png]

... i równie mocno zdewastowany sznurek
[Obrazek: IMG_0261_cr_zps484b693e.png]

Mniamnuśne krzaczory...
[Obrazek: IMG_0387_zps01ea216e.png]

... i kijaszki.
[Obrazek: IMG_0793_cr_zps0c66e90f.png]

Pychol w swojej macie kubełkowej w samochodzie
[Obrazek: IMG_0685_zps0cd1ac25.png]

[Obrazek: IMG_0682_zps1677dbfc.png]

pozdrawiamy Smile
Odpowiedz
#42
Śliczny jest Wink i widać, ze po Arielu Wink
Odpowiedz
#43
Uroczy <3 Big Grin
Odpowiedz
#44
Ponieważ najczęściej korzystam z facebooka, na forum jestem głównie czytaczem, postanowiłam stworzyć Matrosowi profil ;p Co prawda kategoria ludzie > zwierzak - brzmi nieco dziwnie, ale skoro istnieje to czemu nie skorzystać Wink

https://www.facebook.com/pages/Matros-Dreamliner/444452792300429

Tam na bieżąco będę dodawać zdjęcia i filmiki, chociaż tutaj pewnie też będziemy się jeszcze pojawiać Smile

pozdrawiamy
Odpowiedz
#45
Przypominamy się, bo coś nasz wątek zniknął ;p
Młody gubi zęby, dwa udało mi się znaleźć, resztę pewnie zostawi w lesie podczas obgryzania patyków ;p Definitywnie nauczył się sygnalizować swoje potrzeby fizjologiczne Smile Już dawno nie zdarzyła nam się w domu żadna wpadka. Łazi i piszczy tak długo, aż się z nim wyjdzie.
Największe problemy mamy z przywołaniem na spacerach. Jak tylko zobaczy innego psa/człowieka to koniec. Obcy ludzie też nie ułatwiają sprawy, bo jak tylko go widzą to cmokają/ciumkają/wołają szczyla. I mogę prosić żeby go nie wołać, nic nie dociera do gawiedzi... Bo przecież on taki słodki i puchaty.

Poza tym zastanawiam się, jak długo nosiliście swoje maluchy po schodach? Mieszkamy na czwartym piętrze i czasem jest mi ciężko nosić to 12kilogramowe szczęście kilka razy w ciągu dnia w tę i z powrotem ;p
Odpowiedz
#46
Hej, Piękny maluszekSmile i tak jak czytam to totalnie podobnie jak u mnieSmile w domu przywołanie genialnie - do momentu jest przy nodze...a na dworze muszę udawać, że przed nim uciekam, żeby przyszedł - jedynie na długich spacerach trzyma się sam nogiSmile no i postępów z ałatwianiem się na dworze też gratuluję - u nas to powoli idzie. A co do obcych ludzi - trudno się im dziwić, że go zaczepiają - jest tak uroczy, że nie sposób go nie zaczepiaćWink
Odpowiedz
#47
JEST TAKI SŁODKI ! Big Grin Wycałuj go ode mnie i Moviczki :3
[Obrazek: i5qrp1.png]
Odpowiedz
#48
Mieliśmy to samo z przywołaniem;/ Jedyne co mogę doradzić to ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. My wałkowaliśmy to bardzo dużo na szczeniaczkowie - gdzie piesek był przywoływany, kiedy dookoła stało kilka osób z psami, a w wersji utrudnionej ktoś na niego cmokał, kusił jedzeniem itp.
Co do noszenia po schodach - ja odpuściłam sobie, kiedy młody skończył 4 miesiące, ale ponieważ mieszkam na parterze to wiele tych schodów do pokonania nie miał. Gdybym mieszkała wyżej pewnie ponosiłabym (przynajmniej w dół) trochę dłużej.
Odpowiedz
#49
Ja przestalam nosic jakos w wieku 5 miesięcy.

Co do przywolania to na poczatku mloda chodzila u mnie na smyczy jak wiedzialam ze moglaby gdzies poleciec, jak chciala leciec do psa to cofalam sie, wolajac psa . Jak tylko sie odwrocila do mnie to chwalilam nagradzalam. Staralam sie nie dawac jej opcji ucieczki nigdy. To trwalo jakos 3 tygodnie. Potem nagradzalam juz tylko za skupienie na mnie , nie trzeba bylo odwracac juz uwagi.
Jak byla bez smyczy to nagradzalam za kazde podejscie do mnie, nawet przypadkowe. Wolalam jak widzialam, ze nie ma nic lepszego do roboty i na pewno przyjdzie. Zawsze nagradzajac, czasem smakolykiem, czasem zabawa szalencza, czasem niczym. Oczywisice standard jak piszczenie i uciekanie w druga strone Wink Do tej pory ja nagradzam za przychodzenie , a ma juz 15 miesiecy Smile Nie mam zadnych problemow z przywolaniem. Moglabym sie pokusic o stwierdzenie ze jest 100 % Tongue
Odpowiedz
#50
O! A tego smyka to znam Wink Big Grin
Odpowiedz
#51
Witam wszystkich.
Co prawda za dużo się nie udzielałem na forum, a Matrosa wątek skończył się rok temu, bo "działalność" prowadziliśmy na fb, ale myślę, że przez półtora roku sporo osób poznaliśmy na psich wyjazdach i sporo osób jednak nas kojarzy. Czuję się więc w obowiązku przekazać Wam tę smutną wiadomość.

Matros nie żyje. W zeszły piątek wybiegł z lasu wprost pod samochód i został śmiertelnie potrącony. Jedynym marnym pocieszeniem jest to, że nie cierpiał, śmierć przyszła natychmiast.
A potem, po pochowaniu, po raz ostatni padło "pies zostaje", tym razem już na zawsze, po drugiej stronie tęczy...

Chyba czas na przeniesienie wątki do odpowiedniego działu...
Odpowiedz
#52
Smutna wiadomość. Na FB przeczytałem, choć nigdy Was nie znałem, ale obserwowałem Wasze poczynania. I mną ta wiadomość również wstrząsnęła.

Oczywiście przenoszę. Jednocześnie - wszelkie wyrazy współczucia dla Was.
Odpowiedz
#53
Okropna tragedia, przykro mi Sad Sad Sad
Natalia i Ori
[Obrazek: 10nhkjm.jpg]
Odpowiedz
#54
Bardzo współczuję
Odpowiedz
#55
przykro nam
[Obrazek: Bez-nazwy-1.jpg]
Yesterday is History, Today is a Gift, Tomorrow is Mystery...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości