Aktualny czas: 09-16-2014, 08:24 Witaj! (LogowanieRejestracja)

Ankieta: Jeśli hodowca zaproponowałby ci wymianę psa na zdrowego zgodziłbyś się?
Tak
Nie
[Wyniki ankiety]
 
Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Autor Wiadomość
Muszelka Offline
czeko-fanatyczka

Lokalizacja: Poznań
Liczba postów: 2.761
Dołączył: Feb 2012
Post: #1
Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Witam i zapraszam do (kulturalnej) dyskusji.

Czego byście oczekiwali od hodowców, jeśli szczenie, które zakupiliście okazałoby się przewlekle chore na jedną z chorób genetycznych (np. dysplazja, epilepsja, choroby oczu, choroby serca itd).

Hodowcy zazwyczaj poczuwając się do odpowiedzialności proponują zamianę szczenięcia. Bardzo rzadko zwrot kosztów za psa. Czy tak to powinno wyglądać? Czy jak pies okazuje się chory lepiej go oddać hodowcy czy może go zostawić u siebie i leczyć za często niemałe pieniądze.

Zakładam ten temat, bo jest wart przedyskutowania, choć zdaję sobie sprawę, że jest bardzo kontrowersyjny.

Ja osobiście mam dość jak czytam po raz kolejny, że w przypadku choroby szczenięcia jedyne co oferuje hodowca to zwrot psa do niego i ewentualnie wymiana na inne szczenię. Tak nie powinno być, to nie jest żadna pomoc dla właściciela. To jest postawienie właściciela pod ścianą. Ale wiem dobrze że wielu hodowców uważa że robią dobrze - ciekawa jestem dlaczego? Dlaczego jest im tak trudno oddać część lub całość pieniędzy za chore szczenię, aby być kwita z ludźmi, którzy są w posiadaniu takiego chorego szczeniaka i nie chcą go oddać.
Zazwyczaj to wygląda tak:
1. Masz chorego psa? Oddaj nam, dostaniesz drugiego z innego miotu.
2. Nie chcesz oddać go? To się wypchaj, ja oferuję pomoc a ty nie chcesz.

Bardzo często następuje też podważanie kompetencji weterynarzy do których właściciel z psem się udał i grożenie, że przez takie coś zdrowie psa tylko się pogorszy.

Czy nie ma innych opcji?
Czy ktoś to rozumie że pies to nie telewizor ani czajnik, który można wymienić po tym jak się zepsuł na nowy?
Czy naprawdę to tak trudno zrozumieć że właściciel się przywiązał do tej konkretnej istoty jaką jest dany pies i nie chce go oddawać, ale oczekuje wsparcia i pomocy od hodowcy?

Do założenia tego tematu skłoniło mnie kilka informacji które do mnie dotarły, a mianowicie jedna koleżanka oddała wymarzone i wyczekane szczenię malinois do hodowcy kiedy okazało się że ma wadę serca i nie będzie można z nim ćwyczyć sportów.
Inna znajoma oddała do hodowli wychuchanego i naprawdę wcześniej kochanego szczeniaka charta afgańskiego, kiedy w wieku 6 miesięcy zdiagnozowano u niego HD E, a miał zostać przeznaczony do hodowli.
Znajomy hodowca samojedów chce koniecznie zabrać swoje szczenię u którego wyszła ciężka wada postawy i prawdopodobnie dysplazja, a nie chce słyszeć aby ono zostało w dotychczasowym domu.
Mnie hodowca chciał odebrać Oriego kiedy okazało się że ma dysplazję i OCD, a kiedy się nie zgodziłam zostałam oskarżona o stek bzdur.

Jakie macie zdanie o takich sytuacjach? Oddalibyście chorego psa do hodowcy czy jednak woleli zatrzymać go u siebie?
Jakie zdanie na ten temat mają hodowcy, czy oferują kupującym u nich szczeniaki jakąkolwiek inną pomoc w razie "w" oprócz zwrotu psa do hodowli i wymiany na innego?

Natalia i Ori
[Obrazek: 10nhkjm.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-10-2013 21:23 przez Muszelka.)
09-10-2013 21:19
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
kajkoshik Offline
Wpisz swój własny tytuł w panelu :)

Lokalizacja:
Liczba postów: 347
Dołączył: Feb 2012
Post: #2
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Nigdy bym nie oddała swojego. Kocham go ponad życie. Starałabym się walczyć sama choć byłoby bardzo trudno(finansowo) ale byłby ze mną do końca.
09-10-2013 21:24
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
falka88 Offline
& Mystique dogs

Lokalizacja: Żarki ok.Czestochowy
Liczba postów: 498
Dołączył: Feb 2012
Post: #3
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Radykalnie... dlaczego hodowca nie moze oddac kasy za chore szczenie- istnieje duze prawdopodobieństwo że poprostu takiej kasy na kupce nie ma. jak każdy (choć może sie myle)wie że hodowla nie jest wogole oplacalna- jest drogim hobby..do którego dokłada sie nie mała kase...

w wielu hodowlach zza wielkiej wody jest punkt w umowie że w przypadku wystąpienia wady dyskwalifikującej psa z hodowli/sportow hodowca oferuje drugie pełnowartosciowe szczenie a obecne zostaje u własciciela... pod warunkiem oczywiscie ze chore zostanie poddane zabiegowi kastracji..

temat jest dosc powszechny i dość cięzki do ugryzienia..
moim skromnym zdaniem
wszystko zalezy od charakteru obu stron umowy, od ich wzajemnego zaufania, od planów jakie wiazalo sie z psem ktory zachorowal.. oraz od stopnia wady jaka posiada..

dysplazja/ocd- wiele psów sobie z nimi radzi i wiele z nich trenuje sporty,nawet po operacjach
wnętrostwo itp choroby - dyskwalifikują z hodowli i wystaw
epilepsja choroby oczu i inne utrudniające życie... dyskwalifikują hmm.. z wiekszosci

osobiscie nie oddalabym psa.. rzadalabym jakiejs mozliwie rozsadnej rekompensaty- w miare logicznych mozliwosci przecietnego czlowieka.. na warunkach korzystnych czasowo i finansowo dla obu stron..

hodowca to tez czlowiek i wieszac na nim psów za bład hodowlany jestesmy troche nie fair.. bo przewidziec sie nie da wszystkiego...

ja w umowie mam zapis.. ze w przypadku wystąpienia wady genetycznej lub dysplazi -o ile nei byla spowodowana złym odchowem i eksploatacją psa.. zobowiazuje sie do rekompensaty pienieznej od 0-100% w zaleznosci od stopnia wady pod warunkiem kastracji/sterylki psa i udostepnienia dokumentów wet. do wgladu.rekompensata bedzie wyplacona na warunkach czasowych ujetych w odpowiednim aneksie do umowy. równie dobrze jesli własciciel w ramach rekompensaty bedzie chcial szczeniaka - o podobnej wartosci- tez idzie sie dogadac

ja zauwazylam dwa typy hodowców:1. sprzedalem wiec spier..aj, 2. sprzedalem wiec wszystko co robisz z moim dzieckiem jest dla mnie wazne... plus cos pomiedzy

dla mnie najwazniejsze jest to jaka umowe sie podpisuje, jakie punkty sa w niej zawarte, jesli jest to tylko umowa kupna/sprzedazy z danymi bez pkt o warunkach, obowiazkach i przywilejach to nie liczmy na wsparcie.. wg mnie im wiecej pkt umowy wyjasniajacych dane kwestie tym lepiej.. moja umowa ogolnie zawiera 2 st, nie liczac wpisu o danych osobowych... i wciaz zastanawiam sie czy czegos nie brakuje Big Grin

więc po prostu człowiek musi trafic na swojego czlowieka zeby zyc w zgodzie.. Smile

[Obrazek: logo.jpg]
mamy szczenięta!!!
09-10-2013 22:39
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
AgnieszkaZQ Offline
let the dog win!

Lokalizacja:
Liczba postów: 360
Dołączył: Feb 2012
Post: #4
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
czego bym oczekiwała? wsparcia. i to niekoniecznie finansowego, choć wiem, że mogłoby byc pod tym względem ciężko, ale nalezy tez zrozumieć hodowcę, jako człowieka - nie każdy trzaska kilka miotów w roku i zarabia na tym mnóstwo forsy...
pies to nie jest rzecz, na która daje sie gwarancję, że jeśli w ciągu 12 miesięcy wyjdą na jaw wady, można się domagać rekompensaty... bo tak naprawę, faktyczną zadośćuczynieniem byłoby cofnięcie czasu i zabawa w pana boga, która powoduje, że pies będzie zdrowy. ten, konkretny, a nie 'pełnowartościowy z innego miotu'...
chciałabym, żeby mój hodowca interesował się psem, którego powołał do zycia. tak samo, jak wiążą sie z tym pozytywy, ale również i sytuacje negatywne.
nie widzę powodu innego, poza posiadaniem dobrego serca i (!) odpowiednich możliwości finansowych na wsparcie materialne. potrafię sobie jednak wyobrazić sytuację, w której dostaję z racji choroby psa 'zwrot kosztów', bez najmniejszego zainteresowania sytuacją... śmiem wątpić, by było to 'lepsze'.
nie do końca zgadzam się z Anią, bo uważam, że poza skrajnymi przypadkami, kazdy hodowca zarabia, ale hodowla, ta rzetelna, to prawdziwa ciężka praca i pieniądze często nie oddają trudu włożonego w nią.
tak samo, jak byłoby mi ciężko, gdyby zachorowała Zelówka, Q czy Nai. dlaczego od hodowców moich rasowych psów miałabym wymagać czegoś innego niż od ludzi, od których mam Zelówkę?

'seriously... the dog doesn't do all the work...it's a teamwork sport.'

[Obrazek: kkk2t.jpg]
09-11-2013 00:55
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Marciak Offline
& Grace

Lokalizacja:
Liczba postów: 688
Dołączył: Feb 2012
Post: #5
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Ja bym nie oczekiwała niczego. Wybierając miot po prostu szukam takiego nierażąco obciążonego daną chorobą ( bo coś tam zawsze jest ) i liczę na szczęście. Hodowca przecież specjalnie nie wyhodował chorego psa, a od takich co łączą ze sobą dane psy mimo dużego ryzyka raczej będę omijać Wink Nie jest wiadome przy wielu chorobach w jaki sposób ona się dziedziczy, więc może się zdarzyć, że akurat ten pies z tą suką dali chory miot.
Pieniędzy raczej bym nie oczekiwała, bo przecież czasem z jednego miotu parę psów jest chorych i zakładając, że przeciętna cena bc to 2500 zł (a czasem to znacznie więcej) to skąd nagle hodowca ma wziąć tyle pieniędzy?
09-11-2013 06:58
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
lilacly Offline
Dream-Amber-Lychee

Lokalizacja: Gdańsk
Liczba postów: 118
Dołączył: Apr 2012
Post: #6
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Podstawową, pierwszą reakcją, której bym oczekiwała od hodowcy po poinformowaniu przeze mnie o stwierdzonej chorobie psa byłoby natychmiastowe poinformowanie właścicieli pozostałych szczeniąt w miocie i właściciela reproduktora o chorobie mojego szczeniaka. Informacja ta powinna zostać umieszczona również na stronie hodowli w stosownym miejscu.

Prócz tego tak jak było wcześniej wspomniane - wsparcie. Uważam, że w niektórych sytuacjach również finansowe. Raczej nie oczekiwałabym zwrotu kosztów szczeniaka, a bardziej w ramach możliwości udziału w kosztach jego leczenia.

Szczerze mówiąc - gdyby okazało się, że tfu tfu tfu Lychee ma problemy ze zdrowiem - poczułabym się urażona, gdyby jej hodowczyni zaproponowała mi jej zwrot i wymianę na 'zdrowy model'.
W umowie mam zapis o możliwości otrzymania kolejnego szczeniaka za darmo w niektórych przypadkach - ale nie zamiast, tylko dodatkowo. Mój pies zostałby u mnie. A i tak nie wiem czy z takiej możliwości bym skorzystała.

Magda oraz Dream&Amber&Lychee
blog
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2013 08:27 przez lilacly.)
09-11-2013 08:24
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Tinaa Offline
& Enigma & Nami :)

Lokalizacja: Zduńska Wola/ Wrocław
Liczba postów: 496
Dołączył: Apr 2012
Post: #7
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Tak jak Lilacly uważam, że informacja dla pozostałych właścicieli z miotu oraz dla właściciela reproduktora powinna być natychmiastowa i oficjalna.
Wsparcie finansowe - może, taka propozycja była by na miejscu, ale bez przesady, nie można też w 100% za chorobę obwiniać hodowcy. Takie jest życie.
Sądzę jednak, że między hodowcą a właścicielem powinien być stały kontakt. Ja takiego bym oczekiwała. Hodowca bardzo często wie od właściciela o psach, chorobach, treningach itp dużo więcej, więc tak jak w przypadku choroby, tak i w przypadku różnych innych moich wątpliwości chciałabym móc liczyć na dobrą radę hodowcy. Może wtedy poleci mi dobrego lekarza, jeszcze dodatkowe badania. Dobry hodowca ma taką wiedzę i będzie wiedział jak mnie pokierować.
A oddanie szczeniaka - nigdy.
Przecież to nasz przyjaciel, członek rodziny.. Dziecka się nie wyrzuca gdy zachoruje, nie wymienia się na lepszy model.. Więc jak można zrobić tak z psiakiem?
Wiem, że wiele hodowli ma zapis, że oferuje innego (dodatkowego) szczeniaka. Tak, może to i jest wyjście, ale to zależy od konkretnego przypadku.
Jak dla mnie to przede wszystkim zdrowe relacje między hodowcą i właścicielem. Ze strony hodowcy udzielanie rad, pomoc merytoryczna, a ze strony właściciela informacje od początku do końca o życiu i zmianach zachodzących w życiu psiaka.
Jeśli relacje z obu stron będą poprawne, to i tak ciężkie kwestie jak finansowe da się dogadać, ale to nie powinno być priorytetem.
Biorąc szczeniaka liczymy się z tym, że niestety coś się złego w życiu może zdarzyć..
09-11-2013 10:21
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mariolak Offline
Wpisz swój własny tytuł w panelu :)

Lokalizacja:
Liczba postów: 481
Dołączył: Feb 2012
Post: #8
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Nie robię tego typu szczególowych zapisów w umowach i chyba nie muszę ich robić, bo każdy właściciel mający problem otrzyma ode mnie pomoc a każdy przypadek jest inny i każdy z nich chce innej pomocy

Na przełomie 2014/2015 planujemy sportowe mioty

[Obrazek: bordersong.jpg]
09-11-2013 12:32
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lilu Offline
i trzy psy ;]

Lokalizacja:
Liczba postów: 793
Dołączył: Feb 2012
Post: #9
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Lilu - do hodowcy mam OGROMNY żal o to że wiedząc jak wygląda sytuacja zdrowotna Lilu i jej rodzeństwa zostaliśmy olani (i przez właściciela suki i jego siostrę -właścicielkę repa, jedynie Pani u której suka na co dzień mieszka było "przykro") i nie chodzi mi tutaj o żadne pieniądze ale o zwykłe zainteresowanie. Gdyby się zainteresowali, wsparli dobrym słowem było by ok, ale nie dość że nie wsparli to świadomie doprowadzili do powołania na świat kolejnej puli chorych psów i cierpiących przez to właścicieli - a tego NIGDY im nie wybaczę.
Czy oddała bym z powrotem Lilu ? Nigdy i nikomu choć życie z nią do łatwych nie należy - trzeba mieć na baczności swoje ręce, nogi i jak się ostatnio okazało twarz też ;]

Kupując Ha wiedzieliśmy co to za linie, co to za rodzice,jacy są, to że matka jest największym psem w hodowli więc mogę spodziewać "dużych gabarytów" i to jakie choroby się w liniach przewinęły - widziały gały co brały - bez owijania w bawełnę , czarno na białym. Znając hodowcę, mając do niego zaufanie i wiedząc co, w jakim celu i z jaką motywacją powołuje na świat było by mi wstyd prosić o zwrot całej sumy jaką dałam za psa, czy nawet jej części. Intencje hodowcy znam i wiem że powoływanie na świat chorych psów dla kasy to nie to o co mu chodzi tak więc i ja pretensji nie mogłabym mieć - z Bogiem do czynienia nie mam, tylko z człowiekiem. Oczywiście oczekiwała bym wsparcia "duchowego" itp Gdyby pojawiła się propozycja iż w ramach zadośćuczynienia mogę wybrać szczeniaka z innego miotu może i bym skorzystała, ale raczej nie na zasadzie "dają to biorę".

Gdybym kupiła psa z hodowli gdzie od hodowcy usłyszała bym zdania w stylu "NA PEWNO nie będą chore na nic", setki zapewnień i inne głodne kawałki a pies w rzeczywistości zachorował by na chorobę genetyczną (której genetyczność została potwierdzona) wtedy istnieje taka możliwość że próbowała bym jakoś pertraktować - w końcu hodowca swoimi zapewnieniami niejako daje nam gwarancję na to co sprzedaje Smile

Jestem ciekawa jak to w świetle prawa wygląda. Jak w Polsce wygląda sprzedaż psa ? Czy jest tak samo jak z rzeczą ? Jeśli pies był by przedmiotem umowy i był by potraktowany jak rzecz to chyba w tym przypadku obowiązywały by również domyślne przepisy o gwarancji art. 577-582 Kodeksu cywilnego Smile

np. "Gwarancja jakości to ogół dodatkowych uprawnień, których zbywca rzeczy lub prawa może udzielić jego nabywcy. Sprowadzają się one zazwyczaj do zobowiązania, że zbywca zapewni nabywcy możliwość korzystania z rzeczy lub prawa bez zakłóceń (np. bez awarii). Są sankcjonowane możliwością żądania przez nabywcę, by zbywca przywrócił rzecz do należytego stanu na swój koszt (tzn. dokonał naprawy albo wymienił rzecz) bądź nawet możliwością odstąpienia od umowy" - gdzie za awarię można by potraktować właśnie chorobę psa.

[Obrazek: Bez-nazwy-1.jpg]
Yesterday is History, Today is a Gift, Tomorrow is Mystery...
09-11-2013 15:28
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mariolak Offline
Wpisz swój własny tytuł w panelu :)

Lokalizacja:
Liczba postów: 481
Dołączył: Feb 2012
Post: #10
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Zgodnie z polskim prawem zwierzę jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Zwierzęta jako rzecz w Polsce są traktowane tylko na potrzeby fiskusa i od umów sprzedaży zwierzęcia należy odprowadzić podatek od czynności cywilno-prawnych (PCC-3)

Na przełomie 2014/2015 planujemy sportowe mioty

[Obrazek: bordersong.jpg]
09-11-2013 15:55
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Muszelka Offline
czeko-fanatyczka

Lokalizacja: Poznań
Liczba postów: 2.761
Dołączył: Feb 2012
Post: #11
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Oczywiście zazwyczaj hodowcy nie są milionerami i nie mają nie wiadomo ile kasy na koncie (choć jak patrzę na niektóre hodowle to wątpię), żeby od tak wypłacić sobie 2500zł za szczenię (ba, ja nawet nie mówię o pełnej kwocie, ale chociaż o połowie tego!).
Jednak jeśli leczenie psa wymaga wydania grubych pieniędzy w dość krótkim terminie i jest to suma znacznie przekraczająca cenę zakupu psa (nawet 3-4 krotnie), to mnie zastanawia po co hodowca chce tego chorego psa do siebie przyjąć, skoro prawdopodobnie nie chce zwrócić za niego pieniędzy bo ich nie ma. A na leczenie będzie miał?

Zgadzam się, że są czasem takie przypadki, że nie można obwiniać hodowcy. Z resztą zazwyczaj powinno odbywać się to na zasadzie partnerskiej, a nie obwiniania kogokolwiek (bo hodowca nie jest Bogiem). Jest problem - rozwiążmy go wspólnie. Jeden hodowca pomoże finansowo, inny zrobi awanturę. U mnie akurat było tak, że obwinianie i zarzuty padały ze strony hodowcy a nie z mojej (z mojej dopiero potem, jak się na baby wk*****am). Ale nie po to założyłam ten wątek, aby nawiązywać do sprawy Oriego, tylko ogółem chciałabym aby było to omówione.

Mówicie że hodowcy często oferują drugiego psa za darmo, podczas gdy ten chory zostaje z właścicielem. Może być to ciekawe rozwiązanie (pod warunkiem że nam się podoba miot z którego mamy dostać zastępcze szczenię). Ale przyznam że ja się z czymś takim nie spotkałam. Może nie jestem na czasie? Zawsze miałam do czynienia, bądź słyszałam o przypadkach że jedyna pomoc od hodowcy to "oddaj szczenię, dam ci inne". Ktoś zna rzeczywiście taki przypadek?

Oczywiście można być szlachetnym i niczego od nikogo nie oczekiwać. Jednak jak się nie ma bogatych rodziców, oszczędności na koncie, a psa trzeba leczyć teraz i natychmiast, a nie za 3 miesiące jak sobie coś odłożę, to zaczyna być gorąco. Bo te pieniądze trzeba skądś skombinować.

Zgodzę się natomiast że już samo wsparcie mentalne od hodowcy duuuużo pomaga. Nie zarzuty, nie oskarżenia, podejrzenia lub milczenie, tylko właśnie zwykłe dobre słowo i przejęcie się tematem. I to szczerze wszystkim obecnym i przyszłym hodowlom polecam (ja akurat tego nie dostałam i może też o to siedzi we mnie największy żal).

Natalia i Ori
[Obrazek: 10nhkjm.jpg]
09-12-2013 08:11
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lilu Offline
i trzy psy ;]

Lokalizacja:
Liczba postów: 793
Dołączył: Feb 2012
Post: #12
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
(09-12-2013 08:11)Muszelka napisał(a):  Oczywiście można być szlachetnym i niczego od nikogo nie oczekiwać. Jednak jak się nie ma bogatych rodziców, oszczędności na koncie, a psa trzeba leczyć teraz i natychmiast, a nie za 3 miesiące jak sobie coś odłożę, to zaczyna być gorąco. Bo te pieniądze trzeba skądś skombinować.

To że ktoś jest "szlachetny" i niczego od nikogo nie oczekuje nie oznacza że od razu wozi się Bentleyem albo ma w domu złote klamki - jak masz jakieś żyjątko pod swoja opieką to bierzesz za nie pełną odpowiedzialność mimo wszystko - tak jak z dzieckiem - i kombinujesz tak żeby było dobrze Smile

[Obrazek: Bez-nazwy-1.jpg]
Yesterday is History, Today is a Gift, Tomorrow is Mystery...
09-12-2013 10:24
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Maja Offline
Shepherds Green

Lokalizacja: gm. Jastrząb
Liczba postów: 512
Dołączył: Mar 2012
Post: #13
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Ja od hodowcy nie oczekuję niczego. Szczeniaka dostałam bez umowy i dobrze mi z tym Smile . Wyjechaliśmy z książeczką zdrowia w garści, szczeniorem na rekach i już.

Maja
Shepherds Green
SunDog
09-12-2013 11:48
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
krzychu Offline
Forumowicz

Lokalizacja:
Liczba postów: 48
Dołączył: Dec 2012
Post: #14
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
No ja też nie mam zadnej umowy- nawet jak z Holandii przywoziłem Dona to nie mam nic poza karteczką z narysowanymi owcami, psem człowieczkiem i zestawem komend- większość psów sprzedałem także bez umowy- choć kilka spisaliśmy na bieżąco wspólnie z kupującym, ustalając jej treść.
Nie przyszłoby mi do głowy oczekiwać czegokolwiek od człowieka od którego świadomie wybrałem psa- moja decyzja, moje ryzyko i ja ponoszę konsekwencje- tak właśnie wygląda zycie.
Kwestia czasu jak pojawią się oczekiwania by hodowca współodpowiadał za brak sukcesów sportowych.
09-12-2013 12:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Lilu Offline
i trzy psy ;]

Lokalizacja:
Liczba postów: 793
Dołączył: Feb 2012
Post: #15
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
(09-12-2013 11:48)Maja napisał(a):  Ja od hodowcy nie oczekuję niczego. Szczeniaka dostałam bez umowy i dobrze mi z tym Smile . Wyjechaliśmy z książeczką zdrowia w garści, szczeniorem na rekach i już.

u nas umowa była - ale na zasadzie Pan X sprzedał psa o numerze tatuazu Pani i Panu Y/Z bla bla - papierek jak przy kupnie auta + paszport aby nikt ze Straży Granicznej się nie przyczepił i nie posądził nas o kradzież (słyszeliśmy o takim przypadku). Umowa była... ale w domu Hachiko ją zjadł Rolleyes

Wydaje mi się że w pasterskich hodowlach cała sprawa z umowami itp wygląda nieco inaczej niż w przypadku hodowli show, "domowych" czy sportowych... Ludzie kupujący szczeniaki oczekują od hodowcy też czego innego bo mają inne podejście do psów (czasami chyba nieco zdrowsze niż My...). Przy odbiorze szczeniaka nikogo nie razi fakt że psy mieszkają w stodole, nie mają ślicznych obróżek i nie dostają wielkiej torby z wyprawką...

[Obrazek: Bez-nazwy-1.jpg]
Yesterday is History, Today is a Gift, Tomorrow is Mystery...
09-12-2013 13:37
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Muszelka Offline
czeko-fanatyczka

Lokalizacja: Poznań
Liczba postów: 2.761
Dołączył: Feb 2012
Post: #16
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Ja przyznam że totalnie nie rozumiem takiego podejścia jak Krzychu i Maja, a w dodatku uważam że w żadnym razie takie coś nie powinno być propagowane, nawet jeśli z całą swoją mocą pospieszylibyście na pomoc gdyby coś się stało szczeniakowi od was.

Łatwo jest mówić, kiedy z psem wszystko OK.

Natalia i Ori
[Obrazek: 10nhkjm.jpg]
09-12-2013 21:34
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
ore_sama Offline
& Balto [*] & Taj

Lokalizacja: Łódź
Liczba postów: 25
Dołączył: Sep 2012
Post: #17
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
(09-12-2013 08:11)Muszelka napisał(a):  Mówicie że hodowcy często oferują drugiego psa za darmo, podczas gdy ten chory zostaje z właścicielem. Może być to ciekawe rozwiązanie (pod warunkiem że nam się podoba miot z którego mamy dostać zastępcze szczenię). Ale przyznam że ja się z czymś takim nie spotkałam. Może nie jestem na czasie? Zawsze miałam do czynienia, bądź słyszałam o przypadkach że jedyna pomoc od hodowcy to "oddaj szczenię, dam ci inne". Ktoś zna rzeczywiście taki przypadek?

Tylko otrzymanie 2 szczeniaka wydaje mi się, że często też nie jest wyjściem. Oczywiście, w przypadku mało kłopotliwych rzeczy takich jak np. wnętrostwo, jest to może fajne rozwiązanie, ale gdy nasz psiak jest na prawdę chory, a leczenie kosztuje nie mało, nie zdecydowałabym się na 2 psa, zwłaszcza szczeniaka, którego utrzymanie na odpowiednim poziomie też kosztuje.
09-12-2013 21:47
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
bleble Offline
Master of universe

Lokalizacja: Gdańsk/ Łomża
Liczba postów: 778
Dołączył: Feb 2012
Post: #18
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
ja chciałabym zwrotu połowy kwoty za psa, jak za peta, i wsparcie Wink chociaż czasem i na to hodowców nie stać

[Obrazek: ban.jpg]
09-13-2013 05:44
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
natalia Offline
:)

Lokalizacja:
Liczba postów: 205
Dołączył: Feb 2012
Post: #19
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
Dla mnie rodowód powinien być jakąś gwarancją. Bo w przypadku kiedy ktoś decyduje się na krycie zagrożone np. dysplazją i kupujący nie zna zagrożenia genetycznego i płaci za szczeniaka powiedzmy 2,5 tysiąca, to czy to jest uczciwe?I czy ta osoba następnym razem nie będzie wolała kupić psa o wiele taniej tak samo bez gwarancji? Inaczej kiedy wychodzi choroba której nie dało się przewidzieć, lub kupujący znał stopień prawdopodobieństwa wystąpienia choroby. Tutaj też marzeniem byłaby baza chorób i jawność...marzenie...

[Obrazek: tintalomo2.jpg]
Fotografia Ślubna
Wypożyczalnia samochodów Gliwice
Oklejanie samochodów Gliwice
09-13-2013 14:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
mariolak Offline
Wpisz swój własny tytuł w panelu :)

Lokalizacja:
Liczba postów: 481
Dołączył: Feb 2012
Post: #20
RE: Czego oczekiwać od hodowcy, gdy szczeniak zachoruje?
dopóki nie będzie klubu, który będzie narzucał konieczność badań i zawiadywał bazą - to fakt można pomarzyć o tym.
Wpis nh tylko obniża cenę a nie dzieli na 2. Poza tym hodowca ma oddać połowę kasy i jeszcze wspierać materialnie leczenie? Myślę, że jest to materialnie nie do udźwignięcia przez hodowcę.

Nie mam umowy na Cheri. Wydałam na nią kupę kasy i nie ścigam nikogo mimo tego, że na dzień dzisiejszy nie mam za co żyć i mimo tego, że Cheri ma wadę od urodzenia, której nikt nie wykrył a mógł.
Nikt nam nigdy nie pomógł ani przy diagnozowaniu i operowaniu Baby ( ok. 7 tys) ani przy Cheri ( już 4,5 tys) mimo tego, że jakiś tam budżet dla chorych bc gdzieś tam podobno jest i mimo tego, że jak ktoś potrzebuje pomocy to ja się dorzucam.

Na przełomie 2014/2015 planujemy sportowe mioty

[Obrazek: bordersong.jpg]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-13-2013 15:32 przez mariolak.)
09-13-2013 15:24
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [oddzielony] Krycie bez zgody hodowcy a umowa ewaf 31 3.370 10-14-2012 17:01
Ostatni post: Maja

Skocz do:

/ STRONA GŁÓWNA 


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości